Bartosz Kalisz
| Drużyna | Barany na barankach |
| Miasto | Wieleń |
| Kategoria | SOLO |
| Numer startowy | 27 |
| Rok urodzenia | 1984 |
| Planowany czas ukończenia | 239h |
| WWW | www.strava.com/athletes/18778469 |
Osiągnięcia sportowe
1xWMRDP, 1xGMRDP, 1xMPP, 2xDPZ, 2xBBT, 2xTDPM, 2xPZ701, 6xPZ501, 1xPTJ, 8xKMT500, 10x samodzielnie 400-630 km, w tym 605 km w 24h.






Relacja z trasy
INFO: Zawodnik Bartosz Kalisz zdobył punkt META
Jednak wymiana
Spróbuję jednak dojechać na dopompowaniu
Wymiana dętki przed Ustką 🤦♂️
Darłowo, Orlen. Wciągnę zapiekankę i jadę dalej. Nogi się psują więc je oszczędzam.
Kołobrzeg, jedzenie.
Dziwnów, przerwa na jedzenie
Stępnica, jedzenie. Dzisiaj w planach walka o limit i walka z wiatrem. Oby z drogą już nie trzeba było.
Nocleg w Cedyni
Słubice, obiad.
Gubin, jedzenie. Napisałbym coś odcinku przed Brodami ale słów mi zabrakło.
Trzebiec, stacja
Orlen Zgorzelec. Jedzenie.
Kasia! Ciśnij!
Orlen Świeradów. Rześki zjazd.
Limit napiera, nie pozwala o sobie zapomnieć.
Kowary. Pizza.
Przerwa w Grzmiącej.
Kudowa-Zdrój. Jedzenie. Dobra pogoda do jazdy.
Napisy na Lesicy. – bezcenne.
Stronie Śląskie, nocleg. Problem z telefonem.
Na śniadanie przysmaki z Biedronki
Drzemka przed Istebną. Ależ wicher.
Przerwa w Węgierskiej Górce. 23 stopnie.
Zawoja. Jedzenie a potem zakupy. Trochę zejdzie.
Głodówka. Dłuższa przerwa. Limit ucieka.
Krościenko, Orlen.
Coś mało powietrza w tylnym kole.
No to start.
Nocleg w Piwnicznej-Zdroju. Jako inwestycja w kolejne dni.
Krempna, obiad. Limit grozi palcem ale jeść trzeba.
Wstałem, jem śniadanie. Boli mnie lewe kolano, zobaczymy co będzie dalej. W Ustrzykach Dolnych zrobię przerwę na zaopatrzenie
Nocleg w Krościenku, kawałek przed Ustrzykami Dolnymi.
Przemyśl, obiad
Następnym razem biorę minimum 38c
Hrubieszów, Orlen. Tempo siadło.
Horodło. Krótka pauza. Przed Dubienką pogawędka z panami policjantami, którzy zainteresowali się po co i dlaczego.
Włodawa, Orlen. Jedzenie i chwila przerwy
Pizza w Terespolu. Od Janowa Podlaskiego wiatr „przepraszał”, ale chyba to koniec tego dobrego
Mielnik, prom
Orlen Hajnówka. Trochę padało. Trochę drogi brakowało
Dzień dobry. No to w drogę. Póki nie pada.
Dzisiaj kończę jazdę w Krynkach i udaję się na nocleg. Do jutra.
Sokółka, przerwa na jedzenie
Giby. Pauza.
Pauza w Filipowie
Węgorzewo, Orlen
Orlen Bartoszyce. Sporo pada.
Orlen Braniewo. Ciepła herbata.
Nowy Dwór Gdański, postój na jedzenie. Rozpogodziło się.
Postój, wymiana dętki :/
Dzień dobry, choć mokry.