Pokaż / ukryj menu

3200km dookoła Polski

Trasa maratonu poprowadzona jest możliwie najbliżej granic Polski. Przechodzi przez najpiękniejsze zakątki kraju.

Wszystko jest możliwe

Stań razem z nami, wśród najtwardszych kolarzy na świecie, na linii startu jednego z najdłuższych maratonów rowerowych na Ziemi.

Dookoła Polski w 10 dni

Na tak długiej trasie wszystko jest możliwe, najważniejsza jest strategia i odpowiednie rozłożenie sił.

Monitoring 2021 Zawodnicy 2021 Relacja MRDP 2021 Komentarze Aplikacja MRDP

Wojciechowski Adam

DrużynaUltrateam
MiastoPiastów
KategoriaExtrem
Numer startowy16
Rok urodzenia1984
Planowany czas ukończenia9h 59min 59s
WWWwww.facebook.com/ad.wojciechowski

Informacje ogólne

Pochodzi z podwarszawskiego Piastowa z wykształcenia inżynier energetyk. Od dzieciństwa związany z rowerami. Od 10 lat uczestnik i organizator lokalnych, nieformalnych wyścigów rowerowych osadzonych w formie gry miejskiej - alleycat. W latach 2008-2011 organizator ogólnopolskiego wyścigu na orientację WaypointRace w Pruszkowie. Przez ostatnie lata swoje sportowe losy wiązał z maratonami rowerowymi na orientację, gdzie odnosi szereg sukcesów których ukoronowaniem było 5. miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Polski w 2011 roku. Jeden z 23 zdobywców tytułu Harpagana na trasie rowerowej 200 km w przeszło 20-letniej historii tej imprezy. Rok 2012 to zwiększone zainteresowanie rowerem szosowym, a szczególnie startami zawodach na dystansach ultramaratońskich. Największy sukces w karierze miał miejsce w  sierpniu 2012 roku poprzez zwycięstwo z bardzo dobrym czasem w prestiżowym Bałtyk-Bieszczady Tour 1008 km na trasie SOLO.
Rok 2013 podporządkowany jest startowi w Maratonie Rowerowym Dookoła Polski. W maju zwycięstwo w Ekstremalnym Górskim Maratonie Rowerowym "Rudawska Wyrapa" na trasie rowerowej 200 km oraz zdobycie 7. miejsca drużynowo w Wyszehradzkim Rajdzie Rowerowym (533 km). W czerwcu 2. miejsce W Śląskim Maratonie Rowerowym na trasie 600 km.
Adama można spotkać nie tylko na rowerze. Często startuje na zawodach biegowych lub na nartach narciarstwie biegowym w zimie. Nieśmiałe plany na przyszłość to sukcesywne starty w najsłynniejszych ultramaratonach rowerowych na Świecie.

Relacja z trasy

  • » 2013.08.26 - 10:47

    Panowie nie chcieli uwierzyc, zed jade o tej porze do Jastrzebiej bo to przeciez daleko. Do samego konca balem sie dogonienia przez Gruppetto. Ostatnie0 km to byla jedna z najmocniejszych jazd w moim zyciu. Koncowka to niemogacy skonczyc sie odcinek Karwia – Jastrzebia. Strat, ktore ponioslem w ciagu a nie dalo sie juz obronic. Gratulacje dla Michala, taktycznie zdevydowanie lepiej rozegral ostatni dzien.

  • » 2013.08.26 - 10:47

    Pomoglo drastyczne przyspieszenie tempa i przede wszystkim rozmowy telefoniczne. Tempo od Smoldzina bylo szalone. W tamtym momencie mialem okolo godziny straty. Nie mialem czasu na uzupelnianie relacji sms. Przed Mierzynem (36 km do mety) mialem 18 km straty i 7 km przewagi nad Gruppetto. W Gniewinie zotal zastrzymany przez policje, ktora myslala ze z tak mocny swiatlem z przodu to jedzie samochod.

  • » 2013.08.26 - 10:46

    Ostatni akcent z mojej strony i opis koncowki. Od okolo 15 km przed Ustka odzylem. Tempo wrocilo do normalnego. W Ustce moja strata wynosila okolo 1,5h. Potem zaczal sie zmierzch i ogromne problemy ze snem. Dwa razy stawalem zeby na kilka minut zasnac. Niestety nie pomagalo. Zasypialem za kierownica. Dopiero dzieki pomocy Kasi i Radka (ktory wycofal sie z powodu kontuzji) udalo nam sie opanowac sytuacje.

  • » 2013.08.26 - 03:46

    Koncowka byla emicjonujaca. Niestety teraz zasypiam, ale po obudzeniu opisze ostatnie kilometry ze swojej perspektywy. Dziekuje za duze ilosci wsparcia akie otrzymywalem w ostatnich dniach.

  • » 2013.08.26 - 01:10

    Mierzyno 36 km do mety

  • » 2013.08.25 - 20:29

    3043 km Ustka do mety 131. Uzupelnism braki w zapadach na noc.

  • » 2013.08.25 - 19:56

    Wojewodztwo pomorskie:D

  • » 2013.08.25 - 19:29

    Nie bede ukrywal jedzie sie tragicznie. Osiagane predkosci rzadko przekraczaja 20, a puls 100. Licze na noc wtedy jakby lepiej mi idzie. Pewnie dlatego ze nie widze licznika ;)

  • » 2013.08.25 - 18:56

    Oczywiscie slabo kontaktuje i zle policzylem srednia. Zeby zdazyc dzis musialbym miec srednia 30. Ptzewiduje ze ns mecie moge byc okolo 2 w nocy.

  • » 2013.08.25 - 17:48

    Za chwile ruszam. Zostalo dokladnie 180 km. Zeby zdazyc przed 24:00 musze utrzymav srednia 20 kmph. Zeby pobic rekord trasy – 40 kmph ;) Jednak musze jezcze zrobic wieksze zakupy. Od Ustki do sameh mety raczej nie znajde dklepu ani stacji czynych wieczotem

  • » 2013.08.25 - 17:28

    2996 km. Jednak nie dotrwalem do Darlowa. Obiad jem w Debkach.

  • » 2013.08.25 - 16:18

    30 km do Darlowa. Tam staje na obiad. Bateria mi siada. Mam nadzieje ze uda sie ja podladowac

  • » 2013.08.25 - 13:53

    Mam kilometr 2930. Minalem Kolobrzeg jakies 10 minut temu.

  • » 2013.08.25 - 12:46

    Leze na lemondce, predkosc niewielka, asfalt rowny to i pisac sie da. Jestem za Trzebiatowem. Przez wiatr tempo wynosi ok 23 kmph. Na wczesniejszym odcinku spadalo ponizej 20. Nie znam polozenia Wilka natomiast blisko za mna jest Gruppetto. Jada we dwoch wiec pewnie mnie dogonia

  • » 2013.08.25 - 10:49

    Dla tych ktorzy mnie juz skreslili zla informacja ;) Jade. Po 3 godzinnym odurzaniu sie jodem na plazy w Dziwnowie czuje moc. Do Kolobrzegu 55 km

  • » 2013.08.25 - 07:33

    2855 km Dziwnow. Ide spac taka jazda nie ma sensu. Pewnie trace tym manewrem 1 miejsce ;)

  • » 2013.08.25 - 05:54

    Zbierajac sily na dalej to duzym osiagnieciem przy obecnych warunkach bedzie dojechanie przed godzina 24:00. Dla mnie niezbedna bedzie jeszcze drzemka wciagu dnia- jade od piatku od 5 rano z dwiema godzinami snu w sumie.

  • » 2013.08.25 - 05:44

    2823 km Miedzyzdroje. Morza jeszcze nie widzialem (tankuje), ale nawet teraz wiatr jest barfzo silny.

  • » 2013.08.25 - 02:39

    2773 km Goleniow i tr a dycyjne juz nocne uzupelnianie energii ns stacji.

  • » 2013.08.24 - 23:59

    2720 km elektrownia Dolna Odra. Z tej okazji pozdrawiam wszystkie kolezanki i kolegow z pracym

  • » 2013.08.24 - 22:57

    Jestem na 2643 km w Lysogorkach na objedzie. Na 2630 km byly Mieroszkowice i uzupelnianie plynow. Za Osinowem pojde zdrzemnac sie na 2h, aby w miare komortowo przejechac noc.

  • » 2013.08.24 - 22:49

    2693 km Krajnik Dolny.

  • » 2013.08.24 - 19:32

    2665 km drzemka za Osinowem. Wracam do gry za 2h.

  • » 2013.08.24 - 15:58

    2608 km bylo Sarbinowo. Na podjezdzie pod Slubice poczulem mocne ukucie w Achillesie. Poczynilem juz pewne zakupy w aptece. Na razie czuje dyskmfort.

  • » 2013.08.24 - 13:56

    2570 km wyjazd ze Slubic po odbudowaniu zapasu detek. Dzieki Radek za pomoc! Wczesniej punkt kontrolny w Cybince.

  • » 2013.08.24 - 11:25

    2520 km na promie polecko z Wilkiem. Jest patelnia, goraco, ale silny wiatr nie daje tak tego odczuc.

  • » 2013.08.24 - 08:59

    2502 km wylot z Gubina na polecko. Kolejny mocny akcent w moim wykonaniu. Od noclegu przejechalem 480 km i 4800 m przewyzszenia. Tetsx vza na sniadanie i gofzinna drzemke.

  • » 2013.08.24 - 07:09

    2476 km no jestem na punkcie 31 w Brodach. To mi przywodzi na mysl jak dawno sie nie golilem. Przy okazji, roznica w czasie slonecznym w Polsce pomiedzy wschodnia i zachodnia granica to okolo 45 minut i daje sie to odczuc. O ile jadac na wschodzie slonce pokazyealo sie tuz po 5 rano to dzisiaj musialem czekac do godziny 6.

  • » 2013.08.24 - 05:40

    2443 km – Nowe Czaple. Ostatni odcinek to prawie taki Paris-Robauoix – sporo odcinkow bruku. Niestety sen nie daje za wygrana i musze sie czesciej zatrzymywac Czesc z drzemka czekam na slonce i wyzsza temperarur r.

  • » 2013.08.24 - 02:55

    2400 km Ruszow. Jest pieknie, kierunek wskazuje mi gwiazda polarna, a droge oswietla ksiezyc za mna.

  • » 2013.08.24 - 01:14

    2369 km Zgorzelec. W Lesnej mialem kryzys snu. 15 minut pomoglo. Teraz kawa na stscji.

  • » 2013.08.23 - 22:19

    319 km Swieradow Zdroj. Postoj e Lubawce trwal 2h przrz moja glupote. Chcac dopompowac detke urwalem wentyl. To samo zrobilem z zapasowymi detkami. Ogroe podziekowania dla Slawka i Bogdana ktorzy wrocili sie kilka kilometrow i pozyczyli detke

  • » 2013.08.23 - 17:06

    2250 km Lubawka. Jest ciezko, a najgorsze dzisiaj dopiero przede mna. Zbieram sily pod sklepem.

  • » 2013.08.23 - 14:52

    2210 km Gluszyca. Fatalne te drogi tu maja.

  • » 2013.08.23 - 11:46

    DW389 do Zielenca to najgorsza jak do tej pory droga, przebija nawet podlaskie i lubelskie. Miejscami ilosc asfaltu nie przekraczala 30%. Przebilo wsxystko odcinki po „trawie”, ktora wyrastala z asfaltu. Za to dalej rowna jak stol – spotkalem polska kadre biatholonu na nartorolkach.

  • » 2013.08.23 - 11:36

    2158 km jem makaron w Kudowie Zdroj.

  • » 2013.08.23 - 08:19

    2096 km Miedzylesie. Kawalek z chlopakami z Gruppetto, ale jednak mamy inne tempa. Sa przede mna.

  • » 2013.08.23 - 06:37

    2062 km Stronie Slaskie

  • » 2013.08.23 - 05:18

    Wyspalem sie. Ruszam. Na zewnatrz ponizej 10 stopni.

  • » 2013.08.22 - 19:35

    Ja mam w Zlotym Stoku baze. Ide spac na 8h. Podsumowujac ostatni etap, 443 km, 4500 m przewyzszenia, 26 godz. Jutro ostatni dzien z gorami, szkoda ;)

  • » 2013.08.22 - 19:03

    2034 km Zloty Stok wojewodztwo dolnoslaskie.

  • » 2013.08.22 - 17:18

    1995 km Nysa. W oddali juz strasza wzniesienia Kotliny Klodzkiej. W poprzedniej wiadomodci sie ovzywiscie pomylilem co do dystansu, w tej chwili mam 40 km po praktycznie 24h.

  • » 2013.08.22 - 15:44

    1970 km zajechalem do Prudnika. Po 480 km od ostatniego noclegu ledwo kontaktuje, ale musze dac rade do Zlotego Stoku.

  • » 2013.08.22 - 12:09

    1916 km Kietrz. Jest opolskie, jakze inny krajobraz: prawie plasko, nie widac lasow tylko pola. Czsd na kilkadziesiat minut odpoczynku.

  • » 2013.08.22 - 10:19

    „Bo w Radlinie zawsze swieci slonce”. Jakie to prawdziwe i nam teraz potrzebne po wczorajszym dniu i ostatniej nocy. Wodzislaw Slaski 1880 km. Pozdrowienia dla organizatorow Sokola.

  • » 2013.08.22 - 07:47

    1840 Cieszyn. W miedzyczasie zaliczylem godzinna drzemke teraz czas na sniadanie. Nadal jest chlodno, a rzeczy na sobie mam mokre od wilgoci panujscrj w nocy.

  • » 2013.08.22 - 04:44

    Przed wjazdem na dw941 do Istebnej czeka na amatorow mocnych wrazen podjazd rodem z maratonow mtb skladajacy sie miedzy innymi z plyt betonowych w formi kratownicy. Ciekaw kto to pokona, ja podchodzilem. A tak w ogole to Istebna 1802 km. Jest swietnie, wjechalem ponad chmury i nawet widac pasmo WielkiejRaczy.

  • » 2013.08.22 - 02:31

    1770 km Zywiec. Zapiekanka + kawa na stacji benz. Osuszylo sie troche i nie ma takiej wilgoci. Mimo wszysto jest 11 stopni.

  • » 2013.08.22 - 00:43

    1740 km Stryszawa. Zalozylem juz prawie Wszystko na siebie co mialem. Mam nadzieje ze nie bedzie do Zywca duzo zjazdow.

  • » 2013.08.21 - 21:48

    1686 km Czarny Dunajec. Goraca herbata w miejscowym barze. Okazalo sie ze w Zakopanem zle pojechalem bo gora przez Koscielisko, dalo mi to ze 2 km wiecej. W samym miscie jakis kretyn wyjechal mi przed rowerem, ledwo wyhamowalem na sliskiej nawierzchni. Na domiar zlego byl na pruszkowskich tablicach.

  • » 2013.08.21 - 20:23

    1656 km. Jestem za Gubalowka. Jest tak zimno i mokro ze minimalizuje ilosc postojow. Za mna kolejny punkt kontrolny w Bukowinie. Byl tez najwyzszy punkt na trasie na Glodowce ponad 1100 m.

  • » 2013.08.21 - 15:49

    Wstalem i podjechalem na obiad. Nadal w Kroscienku. Szykuje sie ciezszy etap niz poprzednio, a czuje duze zakwaszenie.

  • » 2013.08.21 - 10:04

    1590 km. Kroscienko. Ostatnie kilometry to byla meczarnia. Jestem zajechany. Nocleg do wieczora.

  • » 2013.08.21 - 08:15

    1550 km Stary Sacz. Dluzsze czekanie w Piwnicznej nie mialo sensu. Oberwanie chmury

  • » 2013.08.21 - 06:51

    1535 km Piwniczna. Jem sniadanie. Leje deszcz. Oby do Kroscienka i tam znalezc nocleg.

  • » 2013.08.21 - 04:58

    1502 km Muszyna. Ale tu (na odcinku Ropa – Mochnaczka) sa podjazdy, brakuje przelozen. Na dodatek ze wzgledu na noc i mokry od deszczu asfalt nie moge na zjezdzie rozwinac skrzydel.

  • » 2013.08.21 - 02:00

    1450 km Gorlice. Herbata i goraca kanapka na stacji. Kropi deszcz. Dzieki za wspolna jazde dla kolegi z Gorlic.

  • » 2013.08.21 - 00:07

    1422 km Nowy Zmigrod. Leze pod stacja benzynowa i probuje cos zrobic z bolaca szyjs.

  • » 2013.08.20 - 19:38

    1330 km Cisna. Idzie duza chmura deszczowa.

  • » 2013.08.20 - 17:52

    Stoje juz 15 min w kolejce do sklepu w Ustrzykach. Godziny szczytu.

  • » 2013.08.20 - 17:18

    1293 km zurek i placek w Ustrzykach Gornych. Na ostatnim odcinku pierwszy deszcz oraz peklo 70kmph

  • » 2013.08.20 - 14:48

    1242 km Kroscienko wreszcie sklep. Uzupelnianie zapasow przed podjazdem do Ustrzyk.

  • » 2013.08.20 - 12:20

    1192 Nehrybka. Pobladzilem w Przemyslu.

  • » 2013.08.20 - 10:57

    1164 km Radymno. Jedzie sie bardzo dobrze tylko wciaz pod wiatr.

  • » 2013.08.20 - 08:19

    1100 km Narol. Obfite sniadanie.

  • » 2013.08.20 - 07:35

    Ruszam po 8 h snu.

  • » 2013.08.19 - 22:00

    Koniec 3-dniowego matatonu z godzina snu. Na 1086 km korzystam z motelu na stacji BP – kilometr za Tomaszowem. Nocleg do rana.

  • » 2013.08.19 - 18:25

    Obiad w Hrubieszowie. Nocleg w Tomaszowie to ostatnie plany na dzisiejszy dzien

  • » 2013.08.19 - 17:04

    1005 km Zosin. Zaczal sie bol prawego Achillesa.

  • » 2013.08.19 - 14:55

    958 km „Kierowcy na wyjazd z kraju oczekuja: w Dorohusku…” chyba nie tak dlugo bo kolejka krotka.

  • » 2013.08.19 - 12:09

    902 km Wlodawa. Odpoczynek pod sklepem.

  • » 2013.08.19 - 09:59

    Ruszam po prysznicu u ksiezy w Kodeniu

  • » 2013.08.19 - 07:49

    836 km sniadanie z Biedronki w terrspolu.

  • » 2013.08.19 - 04:19

    Goracy earl grey na 760 km na statoil w Siemiatyczach.

  • » 2013.08.19 - 00:50

    Wystarczyla jedna godzina snu.

  • » 2013.08.18 - 23:49

    Przekroczylem 700 km wiec w nagrode 2 godziny snu.

  • » 2013.08.18 - 22:51

    Kontempluje ostatnie chwile w Hajnowce przy okazji smarujac lancuch.

  • » 2013.08.18 - 21:31

    675 km – Narewka. Podlaskie ma duze szanse wygradz plebiscyt na najgorsze drogi. Czuje sie wytrzesiony.

  • » 2013.08.18 - 17:59

    613 km – obiad w Supraslu.

  • » 2013.08.18 - 16:33

    Po dluzszej regeneracji w Lipsku dotarlem wreszcie do Sokolki 581 km

  • » 2013.08.18 - 13:59

    537 km Lipsk. Nierowna droga, wiatr, upal odbieraja sily.

  • » 2013.08.18 - 10:51

    477 km Sejny. Pozdrowienia dla kibicow z drogi Szypliszki – Sejny

  • » 2013.08.18 - 08:33

    428 km Wizajny. Granica z Rosja przejechana.

  • » 2013.08.18 - 06:29

    385 km Goldap. Sniadanie na Orlenie

  • » 2013.08.18 - 03:40

    Wegorzewo – tankowanie na stacji Orlen.

  • » 2013.08.18 - 00:54

    268 km i my tez w sepolu

  • » 2013.08.18 - 00:12

    255 km Bartoszewo sklep nocny Szerszen. Uzupelnianie zapasow, kolejna okazja w Wegorzewie.

  • » 2013.08.17 - 21:13

    Wreszcie Gronowo. Plaga komorow w Braniewie. Uciekamy.

  • » 2013.08.17 - 19:39

    Pozdrowienia dla kibicow z Elblaga. Dzieki za poproeadzenie przez miasto i nie tylko.

  • » 2013.08.17 - 19:38

    175 km Braniewo. Uczta w restauracji hotelu Warmia.

  • » 2013.08.17 - 16:31

    Stegna 100 km

  • » 2013.08.17 - 15:57

    Swibno – prom 89,8 km. Ostatni raz wszyscy razem. Silny, poludniowy wiatr rozerwie stawke na kolejnym odcinku.

Przełącz na pełną wersję witryny